W tym artykule podpowiem Państwu, jak dokonać wyboru kancelarii i prawnika, który poprowadzi sprawę przeciwko bankowi.

Od pewnego czasu kredytobiorcy frankowi zasypywani są informacjami na temat możliwości pozywania banków, obietnicami dotyczącymi spodziewanych rezultatów oraz ofertami przeróżnych podmiotów proponujących im pomoc.

Wśród tych podmiotów są kancelarie oferujące usługi na wysokim poziomie, ale są również quasi-kancelarie, które oferuję usługi na niskim poziomie.

Muszą Państwo mieć przy tym na uwadze, że przeciwnikiem procesowym reprezentującym bank będą kancelarie z najwyższej półki, posiadające bardzo doświadczonych prawników procesowych. Jeżeli zatem chcą Państwo stanąć do równej walki z bankiem, muszą państwo wybrać prawnika, który będzie reprezentował państwa interesy na najwyższym poziomie. Walczą Państwo bowiem o ogromne kwoty liczone zazwyczaj setkach i dziesiątkach tysięcy zł.

Przedstawię Państwu zatem kilka wskazówek, które powinny stanowić drogowskaz co do tego, jakie podmioty brać pod uwagę, a jakie omijać szerokim łukiem.

Pierwsza i podstawowa zasada, którą powinni się Państwo kierować, to wybór prawnika, a nie kancelarii. W procesie sądowym reprezentować Państwa będzie konkretny mecenas a nie „kancelaria”. To zatem od umiejętności i doświadczenia konkretnego adwokata lub radcy prawnego będzie w dużej mierze zależał sukces sprawy. Renoma i autorytet kancelarii adwokackich albo radcowskich opiera się zawsze na nazwiskach prawników, którzy czuwają nad poziomem i jakością świadczonych usług prawnych. Kancelarie posiadający doświadczonych i utalentowanych prawników będą zatem zawsze opierać swoją komunikację z klientem w oparciu o nazwiska tych osób. Kancelarie mojej konkurencji świadczące usługi na wysokim poziomie np. mec. Mazura, mec. Garlacz, cały swój marketing opierają na tych osobach. Natomiast podmioty, które nie mogą poszczyć się znamienitymi prawnikami, muszą posiłkować się innymi formami marketingu, bardzo często agresywnego lub polegającego na wprowadzaniu klientów w błąd.

Reasumując, dokonując wstępnej selekcji podmiotów proponujących nam swoje usługi zalecam odrzucenie tych, które nie są promowane przez konkretnych prawników – adwokatów lub radców prawnych. Nie dokonujemy wyboru kancelarii, lecz wyboru prawnika, który będzie nas reprezentował.

Nie bez przyczyny też używam pojęcia „podmiotów”, ponieważ duża część reklam skierowanych do frankowiczów jest prowadzona przez podmioty nie będące nawet kancelariami prawnymi.

W mojej opinii skrajnie nieodpowiedzialne jest zainteresowanie stroną internetową podmiotu, który ani nie jest kancelarią prawną prowadzoną przez radcę prawnego lub adwokata, ani też nie jest autoryzowany przez profesjonalnego pełnomocnika.

Czy wiedzą Państwo, jak wygląda model biznesowy niby-kancelarii oferujących usługi prawne? Takie podmioty są nastawione na klienta masowego, ponieważ oferują usługi za bardzo niskie stawki. Natomiast prowadzenie spraw często powierzają prawnikom nisko albo wręcz bardzo nisko opłacanym. W rezultacie, część zapłaconego wynagrodzenia przeznacza jest dla prawnika, a część dla takiego podmiotu. W konsekwencji liczy się ilość, a nie jakość usług.

Porażające jest jak kredytobiorcy, którzy pozwolili się wykorzystać poprzez zawarcie umowy kredytu pseudofrankowego, następnie powierzają prowadzenie procesu przeciwko bankowi pseudokancelarii.

Po wstępnej selekcji, gdy na naszej liście pozostaną wyłącznie kancelarie prawne promujące swoje usługi nazwiskami konkretnych adwokatów i radców prawnych, warto zbadać co ci prawnicy mają do powiedzenia i w jaki sposób prezentują swoją wiedzę i przemyślenia.

Niezwykle trudno jest zweryfikować i ocenić poziom wiedzy profesjonalnego prawnika, ale i w tym zakresie są pewne wskazówki.

Po pierwsze mecenas powinien dzielić się swoją wiedzą, aby rozpowszechniać informacje na wysokim poziomie i wykazywać, także w ten sposób, swoje kompetencje.

Po drugie, mecenas powinien przekazywać nam wiedzę profesjonalną w prosty i zrozumiały sposób. Jeżeli prawnik informuje nas o kwestiach prawnych w taki sposób, że zupełnie nie rozumiemy, o co mu chodzi i na czym polega dane zagadnienie, to znaczy, że taki prawnik nie potrafi przekazywać wiedzy – a co gorsze – czasami może sam nie posiadać uporządkowanej wiedzy. Wszystko co się da powiedzieć, da się powiedzieć prosto, nie wyłączając wiedzy prawniczej. Nawet najtrudniejsze zagadnienia da się wytłumaczyć prosto, jeżeli samemu posiada się uporządkowaną wiedzę.

Proszę wziąć pod uwagę, że prawnik będzie miał za zadanie przekonać sąd do prezentowanego stanowiska i do własnych poglądów w sprawach frankowiczów.

Linie orzecznicze w sprawach frankowiczów ulegają ciągłym zmianom. Dotychczas ogromna część orzeczeń w tych sprawach posiada błędne analizy i wnioski. Przykładem tego może być analiza przepisów prawa europejskiego, gdzie zachodziła niekiedy całkowita sprzeczność pomiędzy wyrokami Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej a orzeczeniami polskich sądów. Mało kto zwraca uwagę, że orzeczenie w nagłośnionej sprawie państwa Dziubaków praktycznie nie wniosło wiele nowego w stosunku do tego, co już wynikało z dotychczasowego orzecznictwa TSUE, a orzeczenie z 3 października 2019 r. w mojej opinii spowodowało tylko to, że sądy zwróciły uwagę na konieczność stosowania orzecznictwa TSUE.

Rolą mecenasa jest nie tylko biegle znać orzecznictwo polskie i europejskie, ale również wskazywać sądom prawidłowe kierunki zmian obecnego orzecznictwa. Z tego względu, w mojej opinii dobry prawnik powinien posiadać biegłą wiedzę prawniczą, własne poglądy i przemyślenia, ale również umiejętność przekazywania tej wiedzy w sposób zrozumiały i interesujący.

Pozostawiam Państwu wybór, nie kancelarii, lecz prawnika. Mecenasa, który będzie posiadał biegłą wiedzę, umiejętność jej przekazywania w sposób zajmujący i interesujący.

Nie popełniajcie Państwo dwa razy tych samych błędów i nie decydujcie się na wybór pseudokancelarii do walki o unieważnienie pseudokredytu.